jak podaje
omimo całej obcości Dostojewskiego dla mnie rozumiem, że to było odkrycie. Dziennik, t. 2, Warszawa 1992, s. 221. Stanisław Mackiewicz Dostojewski zuchwale pyta się, czy zasady moralności religijnej winny naprawdę obowiązywać, i skruszony odpowiada, że tak. Jest to proces wszczęty, aby nas przekonać o prawdzie Ewangelii. Zbrodnia i kara to postawienie pytania, czy trzeba, czy nie trzeba słuchać dziesięciorga przykazań. Dostojewski, Warszawa 1957, s. 151. • Jarosław Iwaszkiewicz Petersburg fascynuje zawsze Dostojewskiego. Pisarz nie daje szczegółowego opisu miasta, jakby to uczynił Balzak, ale miasto to, chyba najdziwniejsze, najosobliwsze i najbardziej fascynujące miasto Europy, jest obecne w jego opowiadaniach i powieściach. Powiedziałbym, że Petersburg jest razem z Raskol-nikowem bohaterem Zbrodni i kary. Petersburg, Warszawa 1977, s. 36. • Czesław Miłosz